piątek, 15 sierpnia 2014

post z kategorii SMS

gwiazdy w milczeniu świecą na całunie nieba,
pod nim wszyscy zmarli w snu sadzawce łowią perły marzeń.

nie bój się złych wilków wypełzających z lasu,
z nadejściem świtu znika zaduch starych mgławic.

gwiezdny pył w twych oczach,
jedyna pamiątka z nocnej podróży.

źródło: tumblr

kulki na swetrze

"
słodka idylla pośród kocich łbów rzeczywistości. Co my o tym możemy wiedzieć - ludzie zanurzeni w bozonach.
"

"
ludzkie troski na bruku odbijają się w odłamkach potłuczonego szkła
"

"
gwiazdy i duchy zmarłych czuwają
"

Balony

To Ty mi dałeś pęk balonów
Uniosłam się z nimi wysoko do nieba
Ale uciekłeś i zostawiłeś mnie
A ja nie wiem, jak z powrotem znaleźć się na ziemi

Próbowałam stać się ptakiem
I nauczyć latać

Próbowałam być motylem
Skakać po kwiatach

Próbowałam zostać samolotem
Łączyć ludzi

Lecz jestem człowiekiem
nie mogę
nie potrafię
nie jestem w stanie się zmienić


źródło: tumblr

poniedziałek, 9 czerwca 2014

w letnich oparach zanurzeni zwykli ludzie

ponad 30 stopni
miasto dostaje gorączki

w miejskiej szklarni
ludzie wypacają resztki dobrej woli

pianą z pyska pana w koszuli
toczy się tramwaj

słodycz potów drapie w gardło
w oczy kłują nagie pachy

mokre i słone ciała odpychają się
jak dwa minusy w magnesie

żar spływa po szybach i twarzach
wrząca krew parzy od środka

nareszcie lato
tylko się nie zbliżaj

środa, 23 kwietnia 2014

"My goal is to build a bridge across the past and present, East and West, history and literature, theory and practice, imagination and reality."

Ping, Wang. Aching for Beauty : Footbinding in China.

niedziela, 20 kwietnia 2014

Tak się składa

, że przeniosłam bloga po jego pełnych 4 dniach istnienia na inną platformę, tzn. właśnie tę tutaj. Dlatego przeniosłam wszystkie 4 wpisy i teraz się z tego tłumaczę. To by było na tyle, dziękuję bardzo i pozdrawiam wszystkich, którzy czytają tego bloga, czyli nikogo.

(bez tytułu)

Błyskawicznie się zalogowałam, by uwiecznić to, czym eksploduje moja głowa w tym momencie, aby:

zamknąć, zakuć to w zwierciadle, lustra wnętrzu
skrystalizować jak sól na sznureczku, na nitki kawałku,
co na ołówku czy kredce zwisa w kubku
wyryć jak w tabliczce z gliny, w słońca skwarze wysuszonej
to słowa i obrazy i dźwięki, które z siłą i prędkością ręki
kowala
produkują się w mojej głowie
konwulsyjnie samorzutnie i nieopanowanie
muszę wypluć,
z głowy wytrząsnąć
wymrugać
i wykrzyczeć bym chciała
a zgłosek nie stanie na opowiedzenie, co się dzieje
we wrzącym ciele duszy