Błyskawicznie się zalogowałam, by uwiecznić to, czym eksploduje moja głowa w tym momencie, aby:
zamknąć, zakuć to w zwierciadle, lustra wnętrzu
skrystalizować jak sól na sznureczku, na nitki kawałku,
co na ołówku czy kredce zwisa w kubku
wyryć jak w tabliczce z gliny, w słońca skwarze wysuszonej
to słowa i obrazy i dźwięki, które z siłą i prędkością ręki
kowala
produkują się w mojej głowie
konwulsyjnie samorzutnie i nieopanowanie
muszę wypluć,
z głowy wytrząsnąć
wymrugać
i wykrzyczeć bym chciała
a zgłosek nie stanie na opowiedzenie, co się dzieje
we wrzącym ciele duszy